Idle No More

Od kilku tygodni trwają protesty Indian, organizowane przez ruch Idle No More, przeciw ustawie budżetowej wprowadzającej m.in. zmiany w prawie o ochronie rzek i jezior. Według Indian zmiany te drastycznie zmniejszają liczbę chronionych akwenów. Zarzucają też rządowi kanadyjskiemu, że niczego z nimi nie konsultował.

Najbardziej widoczną postacią ruchu Idle No More  jest indiańska wódz Theresa Spence. Kobieta, która przewodzi społeczności z Attawapiskat na północy Ontario, prowadzi od 11 grudnia protest głodowy w tipi przed siedzibą parlamentu w Ottawie, chcąc doprowadzić do rozmów z premierem Stephenem Harperem.

Przedstawiciele indiańskich plemion stosują od kilku tygodni różne formy protestu. Próbowali już wejść na salę obrad Izby Gmin, ale zatrzymała ich straż parlamentarna, a od kilku dni blokują jedną z linii kolejowych, a także niektóre drogi i autostrady. W niedzielę przez wiele godzin blokowali linię kolejową do Montrealu uniemożliwiając podróż ponad 2000 pasażerów. W wielu kanadyjskich miastach odbyją się też demonstracje – protestowano na ulicach i w centrach handlowych.

Przyczyną zamieszek jest ustawa budżetowa, która ma charakter tzw. omnibus bill, czyli zawiera również nowelizacje wielu ustaw. Jedna ze zmian dotyczy prawa o ochronie rzek i jezior. Indianie zwracają uwagę, że poprawka drastycznie zmniejsza liczbę chronionych akwenów z 2,5 mln do zaledwie 82. W związku z rozwijającą się eksploatacją bogactw naturalnych na północy kraju domagają się udziału w zyskach za korzystanie z ich ziemi.

Dodaj komentarz