Kto zostanie papieżem?

Kanadyjski kardynał Marc Oullet

Wciąż odległe wydaje się znalezienie kandydata na następcę Benedykta XVI, który pogodziłby większość elektorów, podzielonych nie tylko na frakcje geograficzne, ale i reprezentujących różne spojrzenia na Kościół i zadania papieża.

Od roku wśród tzw. papabili najczęściej wymieniany jest 71-letni arcybiskup Mediolanu kardynał Angelo Scola, który był wcześniej patriarchą Wenecji. Według włoskiej prasy także Benedykt XVI pragnąłby, aby jego następcą został właśnie kardynał Scola. Metropolita z Mediolanu jest intelektualnie bliski obecnemu papieżowi. Wykładał na kilku uczelniach, był rektorem Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego i kierował działającym tam Instytutem Badań nad Małżeństwem i Rodziną imienia Jana Pawła II.

Kardynał Scola może liczyć na poparcie 27 pozostałych purpuratów włoskich, stanowiących najliczniejszą grupę narodową na konklawe (w którym uczestniczyć będzie łącznie 115 kardynałów). Prowadzą już oni rozmowy, określane przez media jako „wielkie manewry”, by doprowadzić do wyboru Włocha.

Drugim możliwym kandydatem tej silnej frakcji jest 70-letni przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury kard. Gianfranco Ravasi, wybitny biblista, znawca języka hebrajskiego, były prefekt Biblioteki Ambrozjańskiej w Mediolanie. Jest autorem wielu książek, regularnie publikuje też artykuły na łamach włoskiej prasy. Ostatnio prowadził rekolekcje wielkopostne dla ustępującego wkrótce papieża. Przyznał też niedawno, że chcąc poznać kulturę młodzieżową, słuchał płyt Amy Winehouse.

Inny włoski papabile to prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa, 68-letni kardynał Mauro Piacenza. Za pontyfikatu Jana Pawła II kierował Papieską Komisją ds. Kościelnych Dóbr Kultury i Papieską Komisją Archeologii Sakralnej. Jako o możliwym papieżu w przyszłości, z dużym doświadczeniem kościelnej „pracy u podstaw”, czyli w parafiach, mówiono o nim już w 2010 roku, gdy został prefektem.

Nieoficjalnie wiadomo, że wśród hierarchii dyskutuje się, czy szanse ma 68-letni prefekt Kongregacji ds. Biskupów, kardynał Marc Oullet z Kanady, były prymas tego kraju. Był niegdyś również profesorem w Instytucie Badań nad Małżeństwem i Rodziną.

Wśród reprezentantów Kościoła Ameryki Północnej, czekającej na swego pierwszego papieża, wymieniany jest też arcybiskup Bostonu, kardynał Sean O’Malley, urodzony w 1944 roku. Media nie wahają się wobec niego używać określenia „święty człowiek”. Słynie z niesłychanej skromności, której symbolem jest noszony przez niego habitat franciszkański.

Dużą charyzmą i powszechną sympatią cieszy się bardzo energiczny metropolita Nowego Jorku, kardynał Timothy Dolan.

Watykaniści z coraz większym zainteresowaniem przyglądają się zaledwie 55-letniemu arcybiskupowi Manili, kardynałowi Luisowi Antonio Tagle, nazywanemu przez włoską prasę „Wojtyłą z Filipin” ze względu na charyzmę, z której słynie. Wśród innych jego atutów wymienia się też zdumiewającą życiową energię. Godność kardynalską otrzymał od Benedykta XVI w listopadzie ubiegłego roku.

W analizach przed konklawe powraca pytanie, czy nadszedł już czas na ciemnoskórego papieża, reprezentującego kontynent nadziei i wiosny Kościoła, jak określana jest Afryka.

W wyborze biskupa Rzymu uczestniczyć będzie jedenastu dostojników z Czarnego Lądu. Wśród nich największe szanse na zdobycie poparcia mógłby mieć przewodniczący Papieskiej Rady Iustitia et Pax (Sprawiedliwość i Pokój), 64-letni kardynał Peter Turkson z Ghany. Wymieniany jest również szef charytatywnej Papieskiej Rady Cor Unum, 67-letni kardynał Robert Sarah z Gwinei.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *