Urodziny trabanta

7 listopada 1957 r. pierwszy raz publicznie zaprezentowano trabanta. Nadano mu nazwę trabant na cześć wystrzelenia przez Sowietów pierwszego sztucznego satelity – sputnika (po niemiecku satelita znaczy trabant).

Przed II wojną światową fabryka w Zwickau w Niemczech produkowała limuzyny Horch i inne auta koncernu Auto Union (m.in. marki Audi). Po wojnie fabryka została znacjonalizowana przez Niemiecką Republikę Demokratyczną (NRD). Początkowo powstawały tam traktory i ciężarówki, ale z czasem wznowiono produkcję samochodów osobowych.

Z uwagi na powszechne niedobory surowców i ceny importowanej stali, rozpoczęto badania nad alternatywnymi materiałami, które miały posłużyć do produkcji aut. W efekcie powstało tworzywo nazwane duroplastem: połączenie sztucznej żywicy kompozytowej ze sprasowanymi odpadami bawełnianymi.

Od roku 1955 w Zwickau zaczęto produkować mały i tani samochód, którego konstrukcja oparta była na duroplaście. Posiadał on 2 cylindrowy, 2-suwowy silnik chłodzony wodą, umieszczony poprzecznie do kierunku jazdy – na owe czasy nowoczesne rozwiązanie. Pojazd nazywano AWZ P70 lub Zwickau P70.

Kolejną wersją modelu AWZ P70 był samochód P-50, którego produkcję rozpoczęto w 1957 roku. Pojazd był wyposażony w silnik dwusuwowy o mocy 18 koni mechanicznych. Poszycie z duroplastu osadzone było na stalowej konstrukcji. W kolejnych latach sukcesywnie zwiększano moc montowanego w pojazdach napędu. Ogółem z linii montażowej do 1962 roku zjechało 131 440 sztuk tego modelu.

W latach 1962-1964 produkowano model P600/trabant 600. Od swojego poprzednika P-50 różnił się tylko większą mocą silnika oraz niewielkimi zmianami stylistyki nadwozia.

Premiera trabanta 601 miała miejsce w 1964 roku. W porównaniu do poprzedników zmieniono nadwozie na bardziej kanciaste oraz dokonano wielu usprawnień technicznych. Na początku produkowano go z silnikiem o mocy 23 KM, który z biegiem czasu został wzmocniony do 26 KM.

Trabant, mimo długiego czasu oczekiwania na możliwość kupna, szybko stał się popularnym autem w NRD. Kosztował mniej więcej tyle, ile wynosiła średnia dwuletnia pensja. Ludzie, którzy w końcu mogli nabyć wymarzony samochód, bardzo o niego dbali. W efekcie przeciętna żywotność samochodu była obliczana na około 28 lat.

W kwietniu 1968 roku bramy fabryki opuścił półmilionowy egzemplarz. Na milionowy samochód trzeba było poczekać do 22 listopada 1973 roku. Wschodnioniemieccy projektanci i inżynierowie stworzyli serię prototypów, które miały zastąpić trabanta 601. Jednak każda propozycja wdrożenia do produkcji nowego modelu była odrzucana przez przywódców NRD ze względu na zbyt duże koszty.

W 1988 r., na podstawie porozumienia z Volkswagenem, w Zwickau rozpoczęto produkcję silnika do modelu Polo. Rok później ten czterosuwowy napęd trafił do trabanta 1.1, którego seryjną produkcję rozpoczęto w roku 1990. Oprócz nowego silnika odświeżono także stylistykę auta. Z racji zmian ustrojowych samochód nie zdobył popularności i do 1991 roku wytworzono niecałe 40 tys. sztuk tego modelu.

Wszystkich modeli trabanta wyprodukowano w Zwickau ponad 3 mln sztuk. W momencie zjednoczenia Niemiec eksploatowanych było ok. 2 miliony tych samochodów i głównie dzięki nim NRD była najbardziej zmotoryzowanym krajem bloku wschodniego.

Dzięki otwarciu granic mieszkańcy wschodnich Niemiec mogli kupować używane samochody zagraniczne i popyt na trabanty spadł. Linię produkcyjną zamknięto w 1991, a fabryka w Zwickau została sprzedana koncernowi Volkswagena. W 2007 firma Herpa, która jest właścicielem marki, przedstawiła nowy model o nazwie NewTrabi. W 2009 roku zaprezentowano trabanta w wersji nT wyposażony w silnik elektryczny.

Już w latach 90. trabant stał się samochodem kultowym i w Niemczech oraz w innych krajach powstały liczne kluby miłośników tego auta.  W Niemczech działa co najmniej kilkadziesiąt klubów. Najbardziej znane zloty fanów odbywają się w Zwickau i Anklam.
Nowy trabant
Trabant to obiekt westchnień wielu osób w latach zimnej wojny, przedmiot licznych dowcipów i anegdot, przez sympatię często nazywany „Trabi”, „Trab”, „Trabik”, „Mydelniczka” czy „Trampek”. Samochód niemieckiej marki odważnie wraca na rynek, tym razem w wersji z napędem elektrycznym.

Zgodnie z panującym obecnie trendem, nowy trabant to auto spod znaku „eko”, wyposażone w napęd elektryczny oraz baterie litowo-jonowe. Samochód, na dachu którego umieszczono panele słoneczne, ma maksymalny zasięg do 160 km, a kierowca może się rozpędzić do około 130 km/h.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *