Apteczka domowa: Mak lekarski

Mak lekarski (Papaver somniferum), najważniejszy składnik makowców – posiada również inne nazwy: m. ogrodowy, m. uprawny, opich, patroch, patrzak. Jest to gatunek jednorocznej rośliny uprawnej z rodziny makowatych. Prawdopodobnie wywodzi się z Azji Mniejszej lub z zachodniej części Basenu Morza Śródziemnego, w stanie dzikim nie występuje, znany już w starożytności. Udokumentowane relacje stosowania opium w uśmierzaniu bólu pochodzą z Azji Mniejszej ok. 1500 roku p.n.e.Uprawę maku w celu uzyskiwania opium prowadzi się od ok. 2 tys. lat. W XIX i XX wieku dokonano wyizolowania z opium licznych alkaloidów, opisania ich własności, a także opracowania półsyntetycznych lub syntetycznych pochodnych związków chemicznych, często o znacznie większej skuteczności. Morfina i kodeina to najważniejsze i stosowane na najszerszą skalę alkaloidy uzyskiwane z maku lekarskiego. Mają działanie przeciwbólowe, przeciwkaszlowe i przeciwbiegunkowe.Mak lekarski jest uprawiany na większą skalę w Afganistanie, Chinach, Indiach i w Iranie, w Turcji i wielu krajach Bliskiego Wschodu głównie dla uzyskania opium, zaś w wielu innych krajach mak lekarski uprawiany jest do celów przemysłowych, leczniczych, a także spożywczych. Roślina lecznicza: tzw. makowiny – puste, pozbawione nasion makówki z 10-cm częścią łodygi – używane są do produkcji alkaloidów, głównie takich jak: morfina, kodeina lub papaweryna. Surowcem zielarskim są także nasiona. Opium – wysuszony sok mleczny zebrany z nacięcia niedojrzałych makówek; w medycynie i do produkcji narkotyków. Makuchy, czyli pozostałości po tłoczeniu oleju, stanowią doskonałą paszę treściwą. Sztuka kulinarna: nasiona wykorzystywane są w celach spożywczych oraz do produkcji oleju (Oleum Papaveris) – nasiona zawierają 40–55 proc. oleju. Olej może być także używany jako schnący olej techniczny.W okresie świąt Bożego Narodzenia z maku tworzy się wiele potraw, są też cennym dodatkiem do świątecznych wypieków. Mak na wigilijnym stole gra bardzo ważną rolę. Choćby jako główny składnik kutii. „Bez kucyi nie było w Polsce uczty wigilijnej ani u kmiecia, ani u magnata, lubo nazwa powyższa była tylko powszechna na Litwie, Rusi i Podlasiu.” Rzeczywiście, makowo-miodowo-jęczmienna kutia na polskie wigilijne stoły przywędrowała z Kresów Wschodnich. Do kutii używano jęczmienia – bo był ziarnem boskim, miodu – bo to słodycz, i maku – bo był sprawcą spokoju i spoczynku. Dodajmy jeszcze do tego przepyszne wigilijne makowce i kluski z makiem, czyli makiełki. Z makiem w kuchni trzeba uważać. Użyty w nadmiarze może spowodować, że na świat spojrzymy inaczej – nie zawsze przez różowe okulary.Michalina Kałużnik Brampton

Dodaj komentarz